Ząb pękł „sam”? Winny może być stres.

Pęknięty ząb, a „rzecież nic twardego nie jadłem”.

To jedno ze zdań, które stomatolog może usłyszeć od pacjenta z ukruszonym albo pękniętym zębem. Nie było orzecha, pestki, uderzenia ani nagłego urazu. Czasami ząb pęka podczas jedzenia zwykłego posiłku. Innym razem pacjent zauważa rano, że odłamał się fragment wypełnienia. Albo przez kilka tygodni czuje trudny do zlokalizowania ból podczas nagryzania, choć na pierwszy rzut oka ząb wygląda zupełnie normalnie.

Czy ząb rzeczywiście może pęknąć „sam”?

Nie do końca.

Przyczyna nie zawsze znajduje się jednak na talerzu. Czasami zaczyna się dużo wcześniej, a jednym z elementów całego mechanizmu może być przewlekły stres.

Nie dlatego, że stres bezpośrednio „łamie zęby”. Może natomiast sprzyjać zaciskaniu szczęk i zgrzytaniu zębami, również podczas snu. Jeśli takie przeciążenia powtarzają się miesiącami lub latami, zęby, wypełnienia i cały układ żucia mogą ponosić ich konsekwencje.

Stresujesz się głową. Zaciskasz zęby całym ciałem. Pęknięty ząb to dowód.

Wyobraź sobie zwykły dzień.

Deadline. Telefon. Kolejne spotkanie. Korek. Trudna rozmowa. Kilkadziesiąt wiadomości. Wieczorem jeszcze lista rzeczy, których nie udało się zrobić.

I nagle zauważasz, że siedzisz przed komputerem ze ściśniętymi zębami.

Wiele osób robi to nieświadomie.

W fizjologicznych warunkach zęby nie powinny przez cały dzień pozostawać mocno zaciśnięte. Tymczasem u części pacjentów napięcie emocjonalne może współwystępować z parafunkcjami, czyli czynnościami układu żucia, które nie służą normalnemu gryzieniu czy żuciu.

Jedną z najbardziej znanych jest bruksizm, związany z zaciskaniem lub zgrzytaniem zębami.

Problem polega na tym, że pacjent nie zawsze o nim wie.

Szczególnie jeśli zgrzyta zębami podczas snu.

Może więc przez długi czas nie zauważać samego zachowania, a obserwować dopiero jego możliwe konsekwencje.

Pierwszy sygnał? Zęby zaczynają wyglądać inaczej

Bruksizm nie zawsze zaczyna się spektakularnie. Pęknięty ząb to faza końcowa.

Zanim dojdzie do większego uszkodzenia zęba, stomatolog może zauważyć oznaki przeciążenia i starcia powierzchni zębów. Pacjentowi może wydawać się, że jego zęby po prostu „tak wyglądają”.

Z czasem mogą pojawić się starte brzegi, drobne ukruszenia, nierówności albo uszkodzenia wypełnień.

Jeżeli przeciążenia są znaczne i działają przez długi czas, problem przestaje być wyłącznie estetyczny.

Ząb jest bardzo wytrzymałą strukturą, ale nie jest niezniszczalny.

Zwłaszcza jeśli był wcześniej leczony, ma rozległe wypełnienie, jest osłabiony utratą części własnych tkanek albo już wcześniej pojawiły się w nim mikropęknięcia.

Kolejne przeciążenia mogą być dla niego następnymi małymi próbami wytrzymałości.

Aż w pewnym momencie przychodzi ta ostatnia.

I wtedy pacjent gryzie kawałek miękkiego pieczywa i mówi:

„Ząb pękł mi przy jedzeniu”.

Pieczywo mogło być tylko momentem, w którym problem stał się widoczny. Historia tego zęba mogła zacząć się dużo wcześniej.

Pęknięty ząb nie zawsze widać w lustrze

To jedna z trudniejszych rzeczy w diagnostyce.

Pacjent może odczuwać dolegliwości, ale nie widzieć żadnego uszkodzenia.

Jednym z objawów, który powinien skłonić do konsultacji stomatologicznej, jest ból podczas nagryzania albo zwalniania nacisku. Czasami pojawia się również nadwrażliwość na temperaturę. Dolegliwości mogą występować tylko przy określonym ułożeniu pokarmu albo podczas gryzienia konkretnym fragmentem zęba.

Trudno nawet wskazać, który ząb boli.

Nie każde pęknięcie jest widoczne gołym okiem i nie każda szczelina musi od razu powodować silny, ciągły ból.

Dlatego powtarzającego się bólu przy nagryzaniu nie warto miesiącami „testować”.

Jeżeli ząb wysyła sygnał, trzeba ustalić jego przyczynę.

Budzisz się z napiętą szczęką? To też jest informacja

Nie tylko same zęby mogą podpowiadać, że układ żucia jest przeciążony.

Niektórzy pacjenci rano czują zmęczenie lub napięcie mięśni twarzy. Mogą pojawiać się dolegliwości w okolicy żuchwy, skroni czy stawów skroniowo-żuchwowych.

Czasami partner słyszy nocne zgrzytanie.

Innym razem pacjent zauważa, że w szczególnie stresującym okresie coraz częściej zaciska zęby również w ciągu dnia.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz.

Bruksizm nie jest po prostu synonimem stresu.

Nie można powiedzieć, że każda osoba zestresowana będzie zgrzytać zębami ani że każde zgrzytanie wynika wyłącznie ze stresu. Mechanizmy bruksizmu są bardziej złożone, a jego diagnostyka wymaga indywidualnej oceny.

Stres może jednak być jednym z czynników związanych z nasileniem problemu.

Dlatego zamiast stawiać sobie diagnozę „to wszystko ze stresu”, lepiej sprawdzić, co rzeczywiście dzieje się z zębami i całym układem żucia.

Pęknięty ząb – czy zawsze trzeba go usunąć?

Nie.

Samo słowo „pęknięcie” brzmi dramatycznie, ale możliwości leczenia zależą od miejsca, kierunku i rozległości uszkodzenia oraz od stanu konkretnego zęba.

Czasami uszkodzeniu ulega niewielki fragment szkliwa. W innych przypadkach odłamuje się część korony albo fragment zęba wraz z istniejącym wypełnieniem. Znacznie poważniejszą sytuacją może być pęknięcie przebiegające głęboko w strukturze zęba lub korzenia.

Dlatego nie istnieje jedno leczenie wszystkich pękniętych zębów.

Najpierw potrzebna jest diagnostyka.

Lekarz ocenia ząb, charakter dolegliwości, istniejące wypełnienia, zwarcie i pozostałe struktury jamy ustnej. W zależności od sytuacji konieczne może być również wykonanie odpowiednich badań obrazowych.

Dopiero wtedy można odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: czy i w jaki sposób ząb można odbudować?

Współczesna stomatologia dysponuje wieloma możliwościami rekonstrukcji uszkodzonych zębów. Zakres leczenia zawsze powinien jednak wynikać ze stanu klinicznego, a nie z samego faktu, że „odłamał się kawałek”.

Szyna na bruksizm? Najpierw diagnoza

Kiedy w internecie pojawia się temat zgrzytania zębami, niemal natychmiast pojawia się również hasło: szyna.

Warto jednak zachować właściwą kolejność.

Najpierw diagnostyka, później decyzja dotycząca postępowania.

Indywidualnie dobrana szyna może być jednym z elementów postępowania u wybranych pacjentów. Nie oznacza to jednak, że każdy, kto zaciska zęby w stresie, powinien samodzielnie kupić gotową nakładkę i uznać problem za rozwiązany.

Trzeba ocenić stan zębów, sposób ich kontaktu, występujące dolegliwości i charakter problemu.

Co ważne, sama ochrona zębów nie sprawia automatycznie, że znika przyczyna zaciskania czy zgrzytania.

Dlatego postępowanie może wymagać spojrzenia szerzej niż tylko na jeden ząb.

„Mam dobre zęby, więc mnie to nie dotyczy”

Niekoniecznie.

Brak próchnicy nie oznacza, że zęby nie mogą być przeciążone.

Można bardzo dobrze szczotkować zęby, regularnie wykonywać higienizację, kontrolować stan jamy ustnej i jednocześnie zaciskać szczęki każdej nocy.

To dwa różne problemy.

Właśnie dlatego podczas kontroli stomatologicznej lekarz nie powinien patrzeć wyłącznie na to, czy w zębach znajdują się ubytki próchnicowe. Znaczenie ma również stopień ich starcia, stan istniejących odbudów i sposób funkcjonowania całego układu żucia.

Czasem niewielkie ślady widoczne podczas badania są pierwszą wskazówką, że zęby pracują znacznie intensywniej, niż powinny.

Stomatolog Jaworzno – kiedy nie warto czekać z wizytą?

Jeżeli ukruszył Ci się ząb, pękło wypełnienie albo podczas jedzenia nagle odłamał się fragment zęba, warto skonsultować go ze stomatologiem.

Ale są też mniej oczywiste sygnały.

Powtarzający się ból podczas nagryzania. Nadwrażliwość konkretnego zęba. Coraz bardziej starte brzegi zębów. Regularnie uszkadzające się wypełnienia. Napięcie szczęki po przebudzeniu. Świadomość częstego zaciskania zębów w ciągu dnia. Informacja od partnera, że nocą słychać zgrzytanie.

Każdy z tych objawów może mieć różne przyczyny i żaden samodzielnie nie stanowi rozpoznania bruksizmu.

Jest natomiast powodem, aby przyjrzeć się problemowi.

W Poradni Stomatologicznej DELMED Clinic w Jaworznie można rozpocząć diagnostykę dolegliwości związanych z zębami i układem żucia oraz ustalić dalsze postępowanie odpowiednie do stanu konkretnego pacjenta.

Nie czekaj na moment, w którym ząb powie „dość”

Zęby potrafią znosić naprawdę duże obciążenia.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy obciążenie przestaje być chwilowe, a zaczyna powtarzać się dzień po dniu albo noc po nocy.

Dlatego warto obserwować nie tylko to, czy ząb boli, ale również to, co robisz ze swoimi zębami, kiedy o tym nie myślisz.

Czy podczas czytania tego artykułu Twoje zęby są właśnie zaciśnięte?

Jeśli tak, rozluźnij szczękę.

A jeśli zdarza Ci się to regularnie, widzisz ślady starcia, masz uszkodzone wypełnienia albo pojawia się ból podczas nagryzania, nie czekaj na spektakularne pęknięcie.

Bo ząb, który pewnego dnia pęka „bez powodu”, bardzo często wcale nie zaczął mieć problemu tego dnia.