Latem jakoś łatwiej powiedzieć sobie: „Zaczynam!”. Dni są dłuższe, pogoda zachęca do wyjścia z domu, a w kalendarzu pojawiają się biegi uliczne, górskie wycieczki, rajdy rowerowe, zawody sportowe i najróżniejsze aktywne wyzwania. Jedni chcą przebiec swoje pierwsze 5 kilometrów, inni przygotowują się do półmaratonu, kolejni planują wakacje na rowerze albo ambitny trekking w górach.
I bardzo dobrze. Ruch jest potrzebny naszemu organizmowi. Problem zaczyna się wtedy, gdy motywacja okazuje się znacznie większa niż aktualne możliwości ciała.
Bo o ile decyzję o starcie w biegu możemy podjąć w pięć minut, o tyle mięśnie, stawy, ścięgna i więzadła potrzebują znacznie więcej czasu, aby przygotować się do nowego rodzaju lub większej intensywności wysiłku.
W Delmed Clinic w Jaworznie fizjoterapia to nie tylko pomoc wtedy, kiedy już boli. To również możliwość sprawdzenia, jak nasze ciało jest przygotowane do planowanego wysiłku, znalezienia jego słabszych punktów oraz odpowiedniego przygotowania do aktywności. Zanim więc ruszymy po życiówkę, zdobędziemy kolejny szczyt albo postanowimy w kilka tygodni nadrobić miesiące bez regularnego ruchu, warto pomyśleć o swoim organizmie trochę bardziej długofalowo.
Najpierw ambicja, później ból?
To bardzo częsty scenariusz. Przez kilka miesięcy aktywność fizyczna była sporadyczna, ale przychodzi lato i nagle chcemy biegać trzy razy w tygodniu. Albo znajomi proponują weekendowy wypad w góry, podczas którego jednego dnia mamy pokonać kilkanaście kilometrów i spore przewyższenie. Ktoś inny wyciąga rower z garażu i od razu planuje trasę liczącą kilkadziesiąt kilometrów.
Sam zapał nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie. Problemem może być natomiast zbyt gwałtowne zwiększenie obciążenia.
Organizm potrzebuje adaptacji. Jeżeli przez długi czas nie wykonywaliśmy określonego rodzaju wysiłku, ciało nie zawsze jest gotowe na jego nagły wzrost. Dotyczy to szczególnie osób, które na co dzień prowadzą siedzący tryb życia, wracają do sportu po dłuższej przerwie albo wcześniej zmagały się z urazami.
Pierwsze treningi mogą nawet przebiegać znakomicie. Dopiero po pewnym czasie pojawia się dyskomfort. Najpierw niewielki. Kolano pobolewa po biegu. Łydka wydaje się bardziej napięta. Po dłuższej jeździe na rowerze zaczynają dokuczać plecy. Po zejściu z gór pojawia się ból w okolicy stawu kolanowego.
Często próbujemy wtedy przeczekać problem. „Rozchodzi się”. „To tylko zakwasy”. „Po weekendzie odpocznę”. Tymczasem ból może być sygnałem, że obciążenie przekroczyło aktualne możliwości organizmu.
Bieganie jest proste. Ale przygotowanie do biegania już niekoniecznie
Bieganie wydaje się jedną z najprostszych aktywności. Buty, wygodny strój i można ruszać. Właśnie dlatego tak łatwo zacząć zbyt szybko.
Szczególnie gdy pojawia się konkretny cel: pierwszy bieg na 5 km, 10 km, półmaraton albo zawody terenowe. Cel działa motywująco, ale potrafi również sprawić, że zaczynamy ignorować sygnały wysyłane przez ciało.
Przeciążenia u biegaczy mogą dotyczyć między innymi kolan, stawów skokowych, ścięgna Achillesa, mięśni łydek, bioder czy stóp. Dolegliwości nie zawsze wynikają przy tym z jednego konkretnego urazu. Często są efektem sumy niewielkich przeciążeń powtarzanych podczas kolejnych treningów.
Znaczenie ma nie tylko liczba przebiegniętych kilometrów. Ważne są również regeneracja, siła mięśniowa, ruchomość stawów, stabilizacja, technika ruchu, dotychczasowa aktywność i tempo zwiększania obciążeń.
Dlatego planując większe sportowe wyzwanie, warto spojrzeć na przygotowanie szerzej niż wyłącznie przez pryzmat liczby kilometrów zapisanych w aplikacji treningowej.
Fizjoterapeuta nie jest tylko „od bólu”
Wciąż pokutuje przekonanie, że do fizjoterapeuty idziemy dopiero wtedy, kiedy coś boli na tyle mocno, że zaczyna przeszkadzać w normalnym funkcjonowaniu.
Tymczasem fizjoterapia może odgrywać bardzo ważną rolę również wcześniej.
Jeżeli planujemy rozpocząć regularne bieganie, wrócić do sportu po dłuższej przerwie, zwiększyć intensywność treningów albo przygotować się do konkretnego wydarzenia, konsultacja z fizjoterapeutą może pomóc lepiej ocenić aktualne możliwości organizmu.
Specjalista może zwrócić uwagę między innymi na zakres ruchomości, siłę mięśniową, stabilizację, sposób wykonywania określonych ruchów czy występujące asymetrie. Czasem niewielkie ograniczenie, którego w codziennym życiu nawet nie zauważamy, zaczyna mieć znaczenie dopiero wtedy, gdy ten sam ruch powtarzamy setki lub tysiące razy podczas treningu.
To właśnie dlatego fizjoterapia może być elementem przygotowania do sportowego celu, a nie wyłącznie sposobem radzenia sobie z jego nieprzyjemnymi konsekwencjami.
Nie tylko bieganie. Lato wystawia nasze ciało na próbę na wiele sposobów
Choć bieganie jest jednym z najpopularniejszych letnich wyzwań, lista aktywności jest znacznie dłuższa.
Rower? Świetny pomysł, ale kilkadziesiąt kilometrów pokonanych po miesiącach bez regularnej jazdy może być dla organizmu sporym obciążeniem.
Góry? Piękne widoki potrafią skutecznie odwrócić uwagę od tego, jak wymagające dla nóg jest nie tylko podejście, ale również długie schodzenie.
Tenis, rolki, sporty zespołowe, pływanie, treningi plenerowe – każda z tych aktywności stawia przed ciałem nieco inne wymagania.
Do tego dochodzi typowo wakacyjny mechanizm: na co dzień ruszamy się stosunkowo niewiele, a podczas urlopu próbujemy wykorzystać każdy dzień. W poniedziałek rower, we wtorek kilkunastokilometrowa trasa piesza, w środę kajaki, a w czwartek kolejna wycieczka.
Dla naszej głowy to fantastyczny odpoczynek. Dla nieprzygotowanego organizmu – czasem bardzo intensywny tydzień treningowy.
Kiedy warto skonsultować się z fizjoterapeutą?
Nie trzeba czekać, aż ból uniemożliwi wejście po schodach albo zmusi nas do całkowitej rezygnacji z treningów.
Warto zgłosić się do fizjoterapeuty, jeżeli dolegliwości regularnie powracają podczas określonej aktywności, pojawiają się po zwiększeniu intensywności treningów albo utrzymują się mimo odpoczynku.
Sygnałem do konsultacji może być również ograniczenie ruchomości, uczucie niestabilności, wyraźna różnica pomiędzy prawą i lewą stroną ciała, nawracające napięcie mięśni czy dyskomfort pojawiający się zawsze w podobnym momencie treningu.
Ale jest jeszcze jeden dobry moment na wizytę: zanim zacznie boleć.
Jeżeli przed nami pierwszy bieg, wymagający trekking, dłuższy rajd rowerowy albo powrót do aktywności po wielu miesiącach przerwy, warto potraktować konsultację jako element przygotowania.
Najlepsza kontuzja? Ta, której udało się uniknąć
W sporcie dużo mówi się o wynikach. Tempo, dystans, liczba kilometrów, czas, przewyższenie. Tymczasem jednym z najlepszych wyników może być po prostu możliwość regularnego uprawiania ulubionej aktywności bez bólu i kolejnych przymusowych przerw.
Odpowiednie przygotowanie nie oznacza, że musimy rezygnować z ambitnych celów. Wręcz przeciwnie – chodzi o to, aby zwiększać szanse na ich realizację w sposób dostosowany do własnych możliwości.
Fizjoterapeuta może pomóc określić obszary wymagające większej uwagi i zaproponować działania wspierające przygotowanie organizmu. Dla jednej osoby kluczowe będzie wzmocnienie określonych grup mięśniowych. Dla innej poprawa mobilności. Jeszcze ktoś będzie potrzebował pracy nad stabilizacją albo stopniowego, rozsądniejszego zwiększania obciążenia.
Nie istnieje jeden uniwersalny zestaw ćwiczeń odpowiedni dla każdego biegacza, rowerzysty czy miłośnika gór. I właśnie dlatego indywidualna ocena ma tak duże znaczenie.
A jeśli już boli?
Nie każdej dolegliwości można uniknąć. Czasem wystarczy niefortunny krok, upadek, gwałtowny ruch albo zwyczajnie zbyt duże obciążenie.
W takiej sytuacji ważne jest, aby nie próbować za wszelką cenę „rozbiegać” czy „rozćwiczyć” problemu bez wiedzy, z czego właściwie wynika.
W Delmed Clinic w Jaworznie pacjenci mogą uzyskać profesjonalne wsparcie fizjoterapeutyczne zarówno w przypadku pojawiających się dolegliwości, jak i podczas powrotu do aktywności.
Celem nie jest wyłącznie chwilowe zmniejszenie bólu. Ważne jest również znalezienie jego możliwej przyczyny, praca nad sprawnością i bezpieczne odzyskiwanie możliwości potrzebnych do codziennego funkcjonowania oraz aktywności sportowej.
Bo dla osoby aktywnej „już mnie nie boli” nie zawsze oznacza jeszcze „jestem gotowy na trening”.
Wyzwanie zaczyna się przed linią startu
Pierwsze 5 kilometrów. Wakacyjna trasa rowerowa. Wejście na szczyt. Powrót do tenisa po kilku latach. Każdy z tych celów może być świetnym początkiem zmiany stylu życia i okazją do zrobienia czegoś dobrego dla siebie.
Warto jednak dać organizmowi szansę, żeby nadążył za naszym entuzjazmem.
Jeżeli planujesz sportowe wyzwanie, wracasz do aktywności po dłuższej przerwie albo podczas treningów pojawił się ból, nie musisz czekać, aż problem sam minie.
Fizjoterapia w Delmed Clinic w Jaworznie może pomóc zarówno osobom, które już zmagają się z dolegliwościami, jak i tym, które chcą świadomie przygotować ciało do większej aktywności.
Bo dobrze przygotowany start zaczyna się dużo wcześniej niż w chwili, kiedy stajemy na linii startowej. Zaczyna się od poznania własnego ciała, jego możliwości i ograniczeń – oraz od rozsądnego przygotowania go do tego, czego zamierzamy od niego wymagać.
Lato zdecydowanie warto spędzić w ruchu. Najlepiej tak, żeby po jednym sportowym wyzwaniu można było z przyjemnością planować następne.