Urlop miał pomóc.
Dwa tygodnie bez pracy. Wyjazd, morze, góry, działka albo po prostu kilka spokojniejszych dni w domu. Bez budzika, służbowych telefonów i codziennego pośpiechu. Wreszcie był czas, żeby się wyspać, odpocząć i – jak często mówimy – „zresetować głowę”.
Tylko że wracasz i… właściwie nic się nie zmieniło.
Nadal jesteś zmęczony. Rano trudno Ci wstać. Rzeczy, które kiedyś cieszyły, nie dają już takiej przyjemności. Drażnią Cię drobiazgi albo przeciwnie – masz poczucie, że wszystko stało Ci się trochę obojętne. Trudniej się skoncentrować. Sen nie przynosi odpoczynku. Perspektywa powrotu do zwykłych obowiązków wydaje się przytłaczająca.
Mijają trzy dni od powrotu. Potem tydzień. Kolejny.
I pojawia się pytanie:
Skoro odpocząłem, dlaczego nadal czuję się źle?
Być może problem nie polega wyłącznie na zmęczeniu.
Jeżeli niepokojące samopoczucie utrzymuje się, nasila albo zaczyna wpływać na codzienne funkcjonowanie, warto potraktować je poważnie. Konsultacja w poradni psychiatrycznej Delmed Clinic może być pierwszym krokiem do sprawdzenia, co się dzieje i jakiej pomocy potrzebujemy.
Nie każde zmęczenie można „odespać”
Żyjemy w czasach, w których zmęczenie stało się niemal standardową odpowiedzią na pytanie: „Co słychać?”.
„Dużo pracy”.
„Nie mam kiedy odpocząć”.
„Byle do weekendu”.
„Byle do urlopu”.
Przez wiele miesięcy potrafimy funkcjonować od jednego wolnego terminu do następnego. Zakładamy, że kiedy w końcu przyjdzie urlop, organizm nadrobi wszystko, czego brakowało mu przez ostatnie tygodnie.
Tymczasem psychika nie działa jak bateria w telefonie, którą wystarczy podłączyć na kilka godzin do ładowarki.
Jeżeli przez długi czas funkcjonujemy w napięciu, mierzymy się z trudną sytuacją życiową, doświadczamy przewlekłego stresu albo rozwijają się problemy dotyczące zdrowia psychicznego, tydzień czy dwa wolnego nie zawsze wystarczą, żeby poczuć się dobrze.
Co więcej, czasem dopiero podczas urlopu zauważamy, jak bardzo jesteśmy wyczerpani.
Kiedy znika lista obowiązków, spotkań i terminów, zostajemy sami ze swoim samopoczuciem. I okazuje się, że mimo pięknej pogody, wolnego czasu i braku zawodowej presji nadal trudno nam odczuwać radość.
To jest moment, którego nie warto ignorować.
„Przecież nie mam powodów, żeby czuć się źle”
To zdanie potrafi skutecznie opóźnić szukanie pomocy.
Przecież mam pracę.
Przecież rodzina jest zdrowa.
Przecież właśnie wróciłam z wakacji.
Przecież inni mają większe problemy.
Przecież powinienem się cieszyć.
Tylko że zdrowie psychiczne nie działa według rankingu problemów. Nie trzeba mieć „wystarczająco poważnego powodu”, żeby doświadczać obniżonego nastroju, lęku, bezsenności czy innych trudności.
I nie trzeba udowadniać sobie, że jest wystarczająco źle, żeby porozmawiać z lekarzem.
Jeżeli przez dłuższy czas czujesz, że funkcjonujesz inaczej niż zwykle, a odpoczynek nie przynosi oczekiwanej poprawy, warto sprawdzić, z czego to wynika.
Na jakie sygnały zwrócić uwagę?
Nie ma jednej granicy, po przekroczeniu której każdy człowiek powinien zgłosić się do psychiatry. Samopoczucie psychiczne jest indywidualne, podobnie jak sposób, w jaki reagujemy na stres, zmiany czy trudne wydarzenia.
Są jednak objawy, których nie warto miesiącami tłumaczyć wyłącznie przemęczeniem.
Jednym z nich jest utrzymujący się obniżony nastrój. Jeżeli coraz częściej jest Ci smutno, czujesz przygnębienie, pustkę albo bezradność i ten stan nie mija wraz z odpoczynkiem, warto o nim porozmawiać ze specjalistą.
Podobnie jest z utratą zainteresowania rzeczami, które wcześniej sprawiały przyjemność. Spotkania ze znajomymi, sport, hobby, wyjścia, podróże – niby nadal możesz je robić, ale coraz częściej nie masz na nie ochoty.
Znaczenie mogą mieć także problemy ze snem. Trudności z zasypianiem, częste wybudzanie się, bardzo wczesne budzenie albo przeciwnie – potrzeba wielogodzinnego snu i ciągłe poczucie niewyspania.
Warto zwrócić uwagę na przewlekłe napięcie i lęk. Szczególnie wtedy, gdy zamartwianie się trudno zatrzymać, w głowie stale pojawiają się czarne scenariusze, a organizm pozostaje w ciągłej gotowości.
Do tego mogą dochodzić trudności z koncentracją, poczucie ciągłego przeciążenia, zmiany apetytu, rozdrażnienie, brak energii czy problemy z wykonywaniem obowiązków, które wcześniej nie sprawiały większej trudności.
Pojedynczy gorszy dzień jest częścią życia.
Ale jeżeli „gorszy dzień” zaczyna trwać tygodniami, warto poszukać przyczyny.
A może potrzebuję po prostu jeszcze jednego urlopu?
Być może. Czasami rzeczywiście jesteśmy zwyczajnie zmęczeni i potrzebujemy więcej czasu na regenerację.
Ale warto zadać sobie kilka pytań.
Czy po odpoczynku czuję choć niewielką poprawę?
Czy nadal potrafię cieszyć się rzeczami, które wcześniej lubiłem?
Czy jestem w stanie normalnie pracować i wykonywać codzienne obowiązki?
Czy dobrze śpię?
Czy potrafię się skoncentrować?
Czy mam energię, żeby spotkać się z innymi ludźmi?
Czy napięcie znika, kiedy znika jego bezpośrednia przyczyna?
A przede wszystkim: czy czuję się sobą?
Jeżeli na wiele z tych pytań odpowiedź brzmi „nie”, nie musi to od razu oznaczać konkretnego zaburzenia. Jest to jednak dobry argument za tym, żeby nie próbować wszystkiego wyjaśniać brakiem odpoczynku.
Wizyta u psychiatry nie oznacza automatycznie leków
Wokół psychiatrii nadal funkcjonuje wiele mitów. Jednym z najczęstszych jest przekonanie, że przekroczenie drzwi gabinetu automatycznie oznacza diagnozę i receptę.
Tak nie wygląda konsultacja psychiatryczna.
Psychiatra jest lekarzem. Podczas wizyty zbiera wywiad dotyczący między innymi samopoczucia, występujących objawów, ich czasu trwania, snu, funkcjonowania w pracy i życiu prywatnym, dotychczasowego stanu zdrowia czy stosowanych leków.
Dopiero na podstawie zebranych informacji może ocenić sytuację i zaproponować odpowiednie dalsze postępowanie.
Farmakoterapia jest jedną z dostępnych możliwości leczenia, ale decyzja dotycząca jej zastosowania zależy od indywidualnej sytuacji pacjenta. W niektórych przypadkach istotną częścią postępowania może być również psychoterapia lub połączenie różnych form pomocy.
Najważniejsze jest to, żeby nie diagnozować i nie leczyć się samodzielnie na podstawie artykułów, filmów czy testów znalezionych w internecie.
Nie trzeba czekać, aż „będzie naprawdę źle”
To chyba najważniejsza rzecz, o której warto mówić w kontekście zdrowia psychicznego.
Do psychiatry nie trzeba zgłaszać się dopiero wtedy, kiedy człowiek całkowicie przestaje sobie radzić.
Tak samo jak nie czekamy z każdym problemem fizycznym do momentu, kiedy uniemożliwi nam normalne funkcjonowanie, tak samo nie musimy czekać w przypadku psychiki.
Konsultacja może pomóc ocenić, czy obserwowane objawy mieszczą się w reakcji na przemęczenie lub trudną sytuację, czy wymagają dalszej diagnostyki i leczenia.
Czasem samo nazwanie tego, co się dzieje, jest ważnym początkiem.
Powrót z urlopu jest ciekawym testem
Urlop daje nam coś, czego na co dzień mamy bardzo mało – dystans.
Na chwilę znika część obowiązków. Nie ma codziennych korków, spotkań, telefonów, terminów i alarmu ustawionego na 6:15.
Dlatego warto zwrócić uwagę na to, co dzieje się z naszym samopoczuciem właśnie wtedy.
Jeżeli po kilku spokojnych dniach zaczynamy odzyskiwać energię, mamy ochotę coś robić i czujemy, że głowa rzeczywiście odpoczęła – prawdopodobnie tej regeneracji bardzo potrzebowaliśmy.
Ale jeśli nawet podczas urlopu nic nie cieszy, trudno się wyciszyć, nadal towarzyszy nam lęk, nie możemy spać albo większość czasu chcemy spędzić w łóżku – warto potraktować to jako informację.
Podobnie po powrocie.
Oczywiście mało kto skacze z radości na myśl o pierwszym poniedziałku po wakacjach. Niechęć do powrotu do obowiązków sama w sobie nie jest niczym niezwykłym.
Czym innym jest jednak myśl: „Szkoda, że urlop się skończył”, a czym innym poczucie, że nie jesteśmy w stanie wrócić do normalnego funkcjonowania.
Zdrowie psychiczne jest częścią zdrowia
Nie musimy oddzielać głowy od reszty organizmu.
Problemy psychiczne mogą wpływać na sen, apetyt, energię, relacje, pracę, zdolność koncentracji i codzienne funkcjonowanie. Z kolei niektóre problemy somatyczne mogą dawać objawy przypominające trudności dotyczące zdrowia psychicznego.
Dlatego profesjonalna konsultacja ma znaczenie.
Nie chodzi o to, żeby po kilku gorszych dniach przypisywać sobie chorobę.
Chodzi o coś dokładnie odwrotnego: żeby nie zgadywać.
Poradnia psychiatryczna Delmed Clinic – kiedy warto dać sobie pomóc?
Jeżeli wróciłeś z urlopu i nadal czujesz, że coś jest nie tak, nie musisz od razu wiedzieć, co dokładnie się z Tobą dzieje.
Od tego jest specjalista.
Jeżeli od dłuższego czasu towarzyszy Ci obniżony nastrój, przewlekłe napięcie, lęk, problemy ze snem, brak energii, trudności z koncentracją albo poczucie, że codzienne obowiązki zaczynają Cię przerastać, warto rozważyć konsultację w poradni psychiatrycznej Delmed Clinic.
Nie dlatego, że każdy trudniejszy okres oznacza chorobę.
Dlatego, że kiedy coś dzieje się z naszym zdrowiem, dobrze wiedzieć, z czym mamy do czynienia.
Urlop może pomóc odpocząć.
Weekend może pozwolić się wyspać.
Kilka wolnych dni może dać potrzebny dystans.
Ale czasami potrzebujemy czegoś więcej.
Jeśli odpoczynek się skończył, a złe samopoczucie zostało – nie ignoruj tego. Porozmawiaj ze specjalistą.
W Delmed Clinic możesz skorzystać z konsultacji psychiatrycznej i uzyskać profesjonalną ocenę swojego stanu oraz wskazówki dotyczące dalszego postępowania.
Bo dbanie o zdrowie psychiczne nie powinno zaczynać się dopiero wtedy, kiedy nie mamy już siły.
Może zacząć się od prostego zdania:
„Od jakiegoś czasu nie czuję się dobrze i chcę sprawdzić, dlaczego”.